Blog > Komentarze do wpisu

Północny kraniec Europy

Zaliczyliśmy, ale nie Nordkap, tylko Nordkyn... Tam mniejszy tłok i okolica przyjemniejsza. To znaczy całkowity koniec świata. Ale mieszkają w nim renifery...

Znaleźliśmy magiczny zielony wodospad

Byliśmy w miasteczku Gamvik na koniuszku Europy na Półwyspie Nordkyn

Odwiedziliśmy najdalej wysuniętą na północ latarnię morską

A dzisiaj byliśmy w najbardziej na wschód położonej norweskiej wyspie Vadso (z przekreślonym 'o')

W międzyczasie zaliczyliśmy wizytę u weterynarza, bo się okazało, ze złapałem "mola" tutejszego, którego larwy siedzą w nosie (renifery też na to chorują).

Pani doktor powiedziała, że to "bardzo powszechne tutaj" (czyli nic strasznego) i wypisała lekarstwo, po które podskoczyliśmy do najbliższej apteki, czyli jedyne 54 km.

Jutro opuszczamy Norwegię. Kierujemy się na południe do Szwecji, czyli już w stronę domu.

piątek, 18 lipca 2014, inugami
Tagi: wyprawy

Polecane wpisy