Blog > Komentarze do wpisu

Trondheim

Góry za nami. Uff... Wysoko, kręto i nie ma reniferów... Z tymi reniferami (i łosiami) to jak z jednorożcami: wszyscy o nich mówią, ale nikt ich nie widział...

Tu miały być...

A to nasza droga... Słynna E6

 

Dojechaliśmy do Trondheim.

Przejechaliśmy Trondheim i jesteśmy znów nad morzem.

Pogoda letnia. Cieplutko, woda cieplejsza niż w Bałtyku o tej porze roku. Namiot rozbiliśmy na kempingu dosłownie na plaży. I mamy teraz taki widok:

A ja odpoczywam

I oczywiście już się popławiłem w morzu.

Jutro ruszamy na Narwik. Będziemy tam za jakieś 3 dni... A potem...Lofoty!

środa, 02 lipca 2014, inugami
Tagi: wyprawy

Polecane wpisy